27 i 28 II Piaskownica

W piaskownicy siedzi On. Bawi się samochodem oraz figurkami ludzika i Batmana. W przypominającej tani sensacyjny film zabawie co i rusz padają strzały z super nowoczesnej broni. Batman z zemsty atakuje ludzika, a ten zwija się z bólu i krzyczy „help!”. Chłopak sam perfekcyjnie nakręca absurdalną spiralę przemocy. W tym czasie zjawia się Ona i w przeciwległym kącie piaskownicy zaczyna bawić się lalką. On, nie przerywając swoich porachunków, pyta dziewczynę o imię i zaraz oskarża ją, że popsuła mu zabawę w kluczowym momencie. Zaczyna się infantylna, dziecięca przepychanka. On jest tu górą, bo twierdzi, że to jego piaskownica.

„Piaskownica” to dramat o spotkaniu dwojga ludzi, którzy się znakomicie rozumieją, a nie do końca są w stanie porozumieć. Nie jest to historia o przedszkolakach, choć dzieje się w piaskownicy.

Chciałem zdemaskować, zdjąć patetyczność z tematu związków uczuciowych między ludźmi. Dorośli też są, doświadczając miłości, nie tylko dramatyczni, ale i śmieszni, bezradni, bliscy w reakcjach dzieciom z piaskownicy – Michał Walczak.

27.02, piątek, godz. 19 KUP BILET 
28.02, sobota, godz. 17 KUP BILET 

oraz na BILETOMAT.PL, KUPBILECIK.PL i BILETYNA.PL

Centrum Kultury w Gdyni
ul. Łowicka 51, Gdynia
*Czas trwania: 60 min.
*Bilety: 35/30 zł

Obsada:
Mateusz Deskiewicz (28.02)/Marek Kaliszuk (27.02)
Renia Gosławska
Jeremiasz Gzyl
Edyta Janusz-Ehrlich
Justyna Jeleń
Michał Pasternak

PREMIERA 22 września 2014 r.

Autor: Michał Walczak
Reżyseria: Grzegorz Chrapkiewicz
Scenografia: Wojciech Stefaniak
Kostiumy: Joanna Małecka
Asystent reżysera: Michał Cyran

Recenzje:

Grzegorz Chrapkiewicz wspaniale pokierował parami aktorów, którzy za każdym razem są o włos od przyznania się do tego, co naprawdę czują. Ich napięcie staje się wręcz namacalne. – Gazeta Wyborcza

„Piaskownica” jest czystą, zrozumiałą metaforą choroby cywilizacyjnej, jaką jest nieumiejętność budowania głębokich relacji i prowadzenia dialogu między kobietą a mężczyzną. – Trójmiasto.pl

Aktorzy muszą przyjąć od publiczności zasłużone brawa, wszak widz otrzymał spójną całość, obserwował estetycznie zrealizowane widowisko, śmiał się z dowcipu sytuacyjnego i utrzymanego na poziomie humoru oraz – o co zarówno autorowi, jak i reżyserowi chodziło najbardziej –  zmuszony został do refleksji. – Miastokultury.pl

Możliwość komentowania jest wyłączona.